|
deptak hardcore >> niedziela, 20 lipica 2008 21:43:17 Nie tak dawno w mieście zafundowano nam nowa atrakcję: deptak wycięty z jednej z głównych ulic. Wszystko może i by było cudownie gdyby dwa lata temu nie przetestowano tego pomysłu, czego wynikiem w połowie był parking, ogródek piwny na ogródku, obsikane kamienice i niesamowite korki w centrum. Historia się obecnie powtarza niemal w całości, ale dołączając do tego jeszcze ok. 100m. A teraz jak wygląda deptak w rzeczywistości: 2/3 jego długości do parking, a 1/3 to w większości jedna wielka robota drogowa. A może właśnie chodziło włodarzom o zapewnienie mieszkańcom rozrywki ekstremalnej z centrum? Bo jeśli nie trzeba wymijać samochodów, to brnie się po kostki w piachu, trzeba przechodzić przez chwiejne mostki lub przeskakiwać prze jakieś dziury, no i do tego slalom miedzy koparkami, a nad tym wszystkim oprócz tumanu kurzu unosi się smród spalin i gazu. Jakby tego mało było to wycięto przy modernizacji okolic deptaka kolejnych 40 drzew, zdrowych drzew, usuwając z centrum niemal całkowicie kojący cień zieleni. Mamy po prostu pustynię piaszczysto-betonową, dobrze że tego lata nie mieliśmy jeszcze wielkich upałów bo można by było jajka smażyć. Wynikiem tego jest to, że centrum omijam szerokim łukiem.
W przeciągu ostatnich dwóch tygodni zaliczyłam trzy seanse w kinie:
Kung Fu Panda – po stajni DreamWorks spodziewałam się czegoś więcej, a już na pewno więcej humoru słownego, tymczasem film opiera się głównie na humorze sytuacyjnym czyli zrozumiałym dla dzieci, a szkoda...
Hancock – świetne efekty specjalne, fabuła taka sobie, a już tragicznie wyjaśnione kim naprawdę jest tytułowy bohater, no i walka w środku filmu wyglądająca na taką bezsensowną, chyba miało to tylko na celu zapełnienie całości...
Wall-E – przesłodka animacja, mało tekstu ale nie przeszkadza to w odbiorze filmu. Światłe przesłanie, ale i przestroga. Na koniec się popłakałam ;P
A właśnie czy Wall-E nie przypomina Wam pewnego robota z filmu „Krótkie spięcie”? ^^
Tymczasem udanych wakacji, ja też w końcu wybieram się na odpoczynek do Augustowa. :*
Dodaj komentarz
|
firek.mylog.pl :: poniedziałek, 21 lipica 2008 16:16:08 87.99.35.207
|
|
|
Szkoda ze jednak zepsuli wam centrum. Szczerze mówiąc takie betonowe deptaki wypełnione sklepami i ogródkami piwnymi nie za bardzo mi przypadają do gustu. Coś takiego można też zobaczyć w centrum Kielc. Zero atrakcji idziesz kilometry przez jakieś chore wystawy sklepów różnorakiej marki.. Blee na rzygi bierze. We Wrocławiu nie jest dużo lepiej . Dobrze że jeszcze można wyjść do parku i popatrzeć się na fontannę na której jeszcze nie ma reklamy :)
Co do filmów żadnego nie oglądałem wiec nie komentuje ;p
|
|
Vort.mylog.pl :: poniedziałek, 18 sierpnia 2008 17:47:30 83.238.227.119
|
|
|
Byłem na Kungfu Pandzie i... Muszę powiedzieć że się nie zawiodłem. Co do humoru zawartego w tym filmie to trudno się zgodzić że jest zrozumiały głównie dla dzieci. Na Pandzie byłem z ojcem który już ukończył 50 lat a rył się nie bardziej niż podczas oglądania Nagiej Broni :)
Byłem też na Mrocznym Rycerzu- film totalnie zajebisty :) 10/10
|
|
jura :: środa, 20 sierpnia 2008 19:50:12 91.145.135.53
|
|
|
firuś przez miesiąc nic się w mieście nie zmieniło, całe centrum dalej jest rozkopane, jak na to patrze to mam wrażenie że nic tam nie robią tylko nowe dziury kopią. hahaha i marszałka Piłsudskiego nam przenieśli :P dobrze że nie pod teatr...
Vort obejrzałam Pandę raz jeszcze tym razem w wersji oryginalnej i dalej twierdzę, że humor stoi na niskim poziomie, uśmiechałam się jedynie pod nosem ale nie śmiałam się szczerze.
A i polecem Lejdis, pomimo nadużywania wulgaryzmów, film jest 100 razy lepszy niż Testosteron (na którym zasnęłam).
|
|